Świątek vs Navarro w Bad Homburg — mecz o 13:00, transmisja w TV Polsat Sport
Iga Świątek zmierzy się z Emmą Navarro w II rundzie turnieju WTA w Bad Homburg. Mecz zaplanowano na środę 24 czerwca, start nie wcześniej niż o godzinie 13:00. Jest to ostatni sprawdzian Polki przed Wimbledonem 2026. Transmisja dostępna jest w Polsat Sport oraz w streamingu online.
W Mechelinkach nad Zatoką Pucką od miesięcy trwa spór o nowo wybudowany hangar łodziowy. Lokalne stowarzyszenia żeglarskie zarzucają władzom gminy Kosakowo, że inwestycja zamiast rozwijać żeglarstwo, skutecznie je ogranicza. Konflikt między organizacjami a samorządem pozostaje nierozwiązany.
Amerykański magnat medialny Ari Emanuel złożył ofertę przejęcia ATG Entertainment za 6 mld dolarów. ATG to największa grupa teatralna w Londynie i na Broadwayu, właściciel obiektów, gdzie wystawiano m.in. „Króla Lwa", „Paddington" i „Harry'ego Pottera i przeklęte dziecko".
Ruszyła 4. edycja LOT Kino Letnie: W Stronę Zachodzącego Słońca przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. W programie ponad 40 wydarzeń, w tym pokazy „Grzeszników", „Wielkiego Marty'ego", „Amadeusza", „Nocy i dni", „GoldenEye" oraz cztery imprezy Silent Disco. Bilety i szczegóły programu dostępne przez organizatora Kinotekę.
4. edycja LOT Kino Letnie: W Stronę Zachodzącego Słońca organizowana przez Kinotekę przed Pałacem Kultury i Nauki ponownie stała się wakacyjnym centrum filmowych wrażeń. Przed nami ponad 40 wydarzeń, a w tym pokazy filmowe, premiera serialu i cztery Silent Disco! W tegorocznym programie znalazły się pozycje zaspokajające różnorodne gusta i preferencje. W ramach kina letniego będzie można obejrzeć hity ostatnich miesięcy, m.in. obsypanych nominacjami do Oscara "Grzeszników", głośnego "Wielkiego Marty’ego", ale też "Wartość sentymentalną", "F1" czy "Dramę". Zgodnie z oczekiwaniami widzów, zwiększyła się obecność klasyki. W wyjątkowej scenerii, pod chmurką, wyświetlone zostaną m.in. "Amadeusz”, "Noce i dnie", kultowe "GoldenEye" czy "Dwunastu gniewnych ludzi". Fani komedii powinni zwrócić uwagę na pokazy "Skomplikowanych", "Anioła stróża", "Dnia świra" czy "Supersamca". Nie zabraknie też okazji do mocnych wrażeń – w napięciu będą trzymać m.in. "Sirât”, "Mad Max: Na drodze gniewu”, „Bez wyjścia" czy "Kokuho". W programie znalazło się też miejsce dla ulubieńców publiczności, jak kultowa "Amelia”, wzruszający "Pamiętnik" czy idealny dla całej rodziny, animowany "Madagaskar". Tworząc program tej edycji, wsłuchaliśmy się w głosy naszej publiczności – ten repertuar to bezpośrednia odpowiedź na oczekiwania widzów kina letniego. Przygotowaliśmy 42 pokazy, które połączą miłośników hitów oscarowych, wielkiej klasyki oraz dobrego humoru. Nasze wydarzenia pod gwiazdami, to także imprezy silent disco i wyjątkowa premiera serialu. Zapraszamy do wspólnego przeżywania filmowych emocji w samym sercu Warszawy – mówi Maria Majchrzak, Dyrektor zarządzająca w Kinotece. Wstęp na wszystkie pokazy jest bezpłatny. Strefa plenerowa otwiera się zawsze 2 godziny przed startem filmu. Żaden seans nie zostanie odwołany! W przypadku złej pogody, projekcje przenoszone są do sali w Kinotece. W czerwcu i lipcu seanse rozpoczynają się o 21.30, natomiast w sierpniu i wrześniu o 20.30, czyli zaraz po zachodzie słońca. Nie są wydawane wejściówki, a liczba miejsc jest ograniczona. Cieszymy się, że już po raz czwarty możemy zaprosić mieszkańców Warszawy i odwiedzających stolicę gości do wspólnego oglądania filmów pod gwiazdami. LOT Kino Letnie: W Stronę Zachodzącego Słońca na stałe wpisało się w wakacyjny kalendarz miasta, a jego popularność pokazuje, jak dużą wartość mają dziś wspólne doświadczenia i możliwość spędzania czasu razem. Wierzymy, że tegoroczny repertuar ponownie zabierze widzów w inspirującą podróż przez różne historie, kultury i emocje – mówi Iwona Bańka-Czech, Kierownik Działu Promowania Marki w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Miejsce kina plenerowego: Plac przed Kinoteką, Warszawa, Pl. Defilad od strony Al. Jerozolimskich (Pasaż K. Iłłakowiczówny)
Właściciele WB Electronics złożyli do Ministerstwa Obrony Narodowej wniosek o zgodę na przeniesienie akcji do fundacji rodzinnej. MON potwierdził, że procedura jest w toku. W tle pozostaje możliwy debiut tej prywatnej spółki zbrojeniowej na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.
Senat Stanów Zjednoczonych przegłosował rezolucję wzywającą do zakończenia działań wojennych Trumpa wobec Iranu. Kilku republikańskich senatorów dołączyło do demokratów, tworząc rzadką ponadpartyjną opozycję wobec Białego Domu. Trump skrytykował głosowanie, nazywając rezolucję „bez znaczenia".
Czeski hokeista i ikona sportu Dominik Hašek publicznie zareagował na decyzję polskiego prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Hašek ogłosił w mediach społecznościowych, że zwraca swój własny order, wywołując burzę w komentarzach. Wpis czeskiej legendy hokeja spotkał się z szerokim odzewem.
Europejski koncern zbrojeniowy KNDS zapowiedział wejście na giełdy w Paryżu i Frankfurcie. Dotychczasowi akcjonariusze planują sprzedaż do 20% istniejącego kapitału akcyjnego. To jeden z największych planowanych debiutów giełdowych w europejskim przemyśle obronnym.
Mikołaj Sawicki, reprezentant Polski, zapowiada walkę o odszkodowanie od POLADA po tym, jak agencja antydopingowa wszczęła wobec niego postępowanie, które mogło zakończyć jego karierę. Sportowiec przyznaje, że boi się każdej kolejnej kontroli i nie ufa już instytucji. Szczegóły kwoty odszkodowania nie zostały podane.
Badania naukowe wskazują, że kreatyna — suplement kojarzony głównie ze sportem siłowym — może skutecznie wspierać kobiety w perimenopauzie. Spadek estrogenów w tym okresie osłabia mięśnie, gęstość kości i powoduje tzw. mgłę mózgową. Kreatyna może łagodzić te objawy, wspierając układ nerwowy i mięśniowo-szkieletowy.
Obrońca Przemysław Szur nie wróci do Ruchu Chorzów, mimo wcześniejszych spekulacji. Piłkarz opuścił Polonię Warszawa i podpisał kontrakt z Pogonią Siedlce, pozostając w Betclic 1. lidze na kolejny sezon.
Zachodnią Europę uderzyła potężna fala upałów. W nocy z poniedziałku na wtorek Francja odnotowała najwyższe temperatury nocne od początku pomiarów w 1947 roku. W środę ogłoszono, że awarie sieci energetycznej pozbawiły prądu dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych.
W związku z przejęciem Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance fani DC obawiali się zmian w kierownictwie DC Studios. Producent Lars P. Winther ujawnił podczas premiery „Supergirl", że Dave Ellison już spotkał się z Jamesem Gunnem i Peterem Safranem. Wynika z tego, że duo pozostanie na czele DC Studios, kontynuując budowę nowego kinowego uniwersum.
Jak wiadomo, Paramount Skydance przygotowuje się do przejęcia Warner Bros. Discovery. Fanów kina komiksowego interesuje to, co stanie się z DC Studios po nowymi rządami. Producent "Supergirl" Lars P. Winther udzielił właśnie odpowiedzi. Gunn i Safran zostaną? Nowi właściciele lubią urządzać kierownictwo podległych wytwórni po swojemu. To niepokoi fanów DC, ponieważ Peter Safran i James Gunn dopiero zaczynają budować kinowe uniwersum. "Supergirl" jest dopiero drugim aktorskim filmem kinowym, jaki powstał pod ich kierownictwem. Wiele osób obawia się, że Dave Ellison może mieć własną wizję uniwersum DC i zacząć jego budowę od nowa, kiedy widzowie dopiero co przyzwyczaili się do wizji Gunna i Safrana. Podczas uroczystej premiery "Supergirl" Lars P. Winther odniósł się do tych obaw i starał się je rozwiać. Ujawnił, że Dave Ellison już zdążył się spotkać z szefami DC Studios: Pokazaliśmy mu wszystko i prowadzimy z nim rozmowy. Jak zareagował Ellison? Zdaniem Winthera pozytywnie: Jest otwarty na to, co robimy. Jest wielkim fanem i jest dla nas dobry. Daje nam to, czego potrzebujemy. Póki co, wszystko jest dobrze. W Hollywood wszystko się jednak może zmienić w mgnieniu oka. Wydaje się, że los DC Studios będzie w dużej mierze zależał od wyników dwóch kinowych produkcji, które trafią w tym roku. Za chwilę w kinach pojawi się "Supergirl", a parę miesięcy później horror "Clayface". Zwiastun filmu "Supergirl"
Gubernator rosyjskiego Sewastopola Michaił Razwożajew potwierdził w środę, że nocny masowy atak ukraińskich dronów na infrastrukturę energetyczną pozbawił miasto całkowicie dostaw prądu. Informację podała Ukrainska Prawda, powołując się na rosyjskie źródła.
Iga Świątek rozpoczyna sezon na trawie meczem z Emmą Navarro w turnieju Bad Homburg Open. Transmisja dostępna jest na TVP Sport oraz w darmowym streamie online. Turniej poprzedza Wimbledon, którego tytułu Świątek będzie bronić.
Akcje spółek technologicznych w USA szykowały się do odbicia w środę po tym, jak obawy o wyceny związane ze sztuczną inteligencją wymazały niemal 1,3 biliona dolarów z kapitalizacji indeksu Nasdaq 100 w ciągu zaledwie dwóch dni. Wyprzedaż była napędzana rosnącymi wątpliwościami inwestorów co do realnej wartości spółek AI.
MSCI opublikował we wtorek wyniki rocznego przeglądu klasyfikacji rynków na 2026 rok. Bułgaria zostaje przeniesiona z kategorii rynków samodzielnych do rynków granicznych. Polska nie uzyskała żadnych zmian w swojej klasyfikacji.
Nowe badania opublikowane w „Journal of Archaeological Science", sfinansowane przez Narodowe Centrum Nauki, pokazują, że budowniczowie kujawskich grobowców trapezoidalnych — starszych o tysiąc lat od piramidy Cheopsa — znacząco przekształcali naturalne środowisko. W 2018 r. odkryto nowe takie grobowce w Sobocie koło Poznania w Wielkopolsce, co zaskoczyło archeologów. Badania zmieniają wcześniejszy pogląd o harmonijnym współistnieniu pradziejowych społeczności z naturą.
W Polsce nie mamy co prawda starożytnych piramid (są nowożytne grobowce o takim kształcie), ale wznoszono olbrzymie grobowce w formie kurhanów na planie wydłużonego trapezu. I to tysiąc lat przed powstaniem słynnej piramidy Cheopsa. Na potrzeby popularyzacji tych monumentalnych grobowców ukuto nazwę „polskie piramidy”, ale naukowcy z reguły określają je mianem grobowców kujawskich, bo w tym regionie Polski jest ich całkiem sporo.Kilka lat temu archeolodzy namierzyli te monumentalne grobowce w centralnej Wielkopolsce, co było sporym zaskoczeniem. Teraz postanowili sprawdzić, jak wyglądał pradziejowy krajobraz i przyroda w tamtych czasach. Wyniki opublikowano na łamach czasopisma „Journal of Archaeological Science”, a badania sfinansowało Narodowe Centrum Nauki.Grobowce, których miało nie byćW 2018 roku archeolodzy przeczesujący podpoznańską miejscowość Sobota za pomocą lotniczego skanowania laserowego (LiDAR) dokonali niezwykłego odkrycia. Ich oczom ukazał się nietypowy układ pięciu podłużnych, ziemnych kurhanów o długości dochodzącej do 145 metrów, które ulokowano przy brzegu dawnego jeziora.Już w czasie pierwszej wizji lokalnej, wykonanej przez dr Danutę Żurkiewicz z Wydziału Archeologii UAM w Poznaniu, udało się w terenie dojrzeć nasypy ziemne dochodzące do wysokości 1,5 m. Przy nich były nieduże fragmenty skał. Potem wykonano jeszcze badania geofizyczne i niewielkie wykopaliska – badacze uzyskali pewność, że są to faktycznie „polskie piramidy”. Te monumentalne obiekty wznieśli w IV tysiącleciu p.n.e. przedstawiciele kultury pucharów lejkowatych.Archeolodzy postanowili jednak nie skupiać się tylko i wyłącznie na samych grobowcach, ale chcieli dowiedzieć się więcej o krajobrazie i przyrodzie wśród którego żyli budowniczowie megalitów. Dlatego do współpracy zaproszono badaczy innych specjalności – z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM w Poznaniu.Dziewicza pradziejowa przyroda?Dotychczas w nauce dominował pogląd, że neolityczne społeczności na niżu Europy Środkowej prowadziły zrównoważoną gospodarkę, która nie naruszała stabilności potężnych lasów. Aby to zweryfikować, interdyscyplinarny zespół badaczy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przeprowadził analizy paleoekologiczne osadów z pobliskiego torfowiska, które kiedyś było jeziorem.– Wyniki okazały się zaskakujące. Choć neolityczni mieszkańcy Wielkopolski starali się żyć w równowadze z puszczą, ich codzienna aktywność odcisnęła głębokie piętno na środowisku wodnym – opowiada National Geographic Polska dr Danuta Żurkiewicz, pierwsza autorka artykułu na ten temat.Jak uprawiano ziemię przed tysiącami lat?Dzięki drobiazgowej analizie pyłku roślinnego oraz makroskopowych węgli drzewnych naukowcom udało się zrekonstruować to, jak zmieniał się krajobraz z dokładnością do zaledwie kilkudziesięciu lat. – Co ciekawe, rolnicy i hodowcy pojawili się w rejonie Soboty na długo przed wzniesieniem pierwszych monumentalnych grobowców. Ślady uprawy zbóż i wypasu zwierząt w tamtejszych lasach są starsze o ponad 100 lat od momentu usypania grobowców, które datuje się na ok. 3660 rok p.n.e. – mówi badaczka. Wiadomo też, że tam, gdzie obecnie znajdują się relikty po grobowcach, wcześniej uprawiano rolę.Rolnicy wcale nie usuwali drzew na masową skalę za pomocą ognia. Ogień był używany rzadko, głównie do oczyszczania terenów otwartych i prawdopodobnie w celach rytualnych podczas budowy samych kurhanówSpołeczność kultury pucharów lejkowatych preferowała wycinanie łatwiejszych do ścięcia krzewów i młodych drzew. Jak tłumaczy dr Żurkiewicz, taki zabieg pomógł potężnym, wiekowym dębom i sosnom. Dostęp do światła sprawił, że stare drzewa zaczęły produkować rekordowe, dotąd niespotykane w rejestrach kopalnych ilości pyłku. Naukowcy podejrzewają, że stosowano tu wyszukany system rotacyjny – po latach użytkowania polany i leśne pastwiska porzucano i pozwalano im się regenerować.Jak człowiek neolitu „wyłączył” jezioroDziś działalność człowieka często przyczynia się do opadania lustra wody w zbiornikach wodnych. Ale do tego samego zjawiska przyczynili się budowniczowie wielkopolskich megalitów. I to tysiące lat temu!– Przerzedzenie koron drzew i uprawa roli wokół akwenu nasiliły erozję gleby. Deszcze i spływająca woda zaczęły masowo wymywać piaski oraz minerały prosto do jeziora. Efekt? (…) Ludzka działalność drastycznie przyspieszyła naturalne wypłycanie się zbiornika. Piękne neolityczne jeziorko w ciągu stuleci zamieniło się w bagniste torfowisko, które w niemal niezmienionej formie przetrwało w wielkopolskim krajobrazie aż do dziś – podsumowuje dr Żurkiewicz.Źródła: National Geographic Polska, Journal of Archaeological ScienceNasz autor Szymon Zdziebłowski Dziennikarz naukowy i podróżniczy, z wykształcenia archeolog śródziemnomorski. Przez wiele lat był związany z Serwisem Nauka w Polsce PAP. Opublikował m.in. przewodniki turystyczne po Egipcie oraz popularnonaukowe książki: „Wielka Piramida. Tajemnice cudu starożytności” i „Bogowie Polski. Szamani, megality i zapomniane słowiańskie bóstwa”. Miłośnik niewielkich, lokalnych muzeów. Uwielbia długie trasy rowerowe, szczególnie te prowadzące wzdłuż rzek.
Pierwsza dama Ukrainy Ołena Zełenska nie przyjedzie do Gdańska — ustalił dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk. Zełenska miała w czwartek wygłosić prelekcję na Uniwersytecie Gdańskim. Powód odwołania wizyty nie został podany.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałami dla zachodnich województw Polski. Temperatura może sięgnąć nawet 34 stopni Celsjusza. Przyczyną ekstremalnego ciepła jest wyż atmosferyczny obejmujący kraj.
W trakcie meczu grupowego mistrzostw świata 2014 urugwajski napastnik Luis Suárez ugryzł włoskiego obrońcę Giorgio Chielliniego. Sędzia zdarzenia nie zauważył, jednak FIFA nałożyła na zawodnika rekordową karę dyskwalifikacyjną. Incydent sprawił, że Suárez stał się tematem rozmów na całym świecie.
Komentarze
Ładowanie…
Przesuń w górę
⚡
Jesteś na bieżąco
Przejrzałeś wszystkie najnowsze artykuły. Zajrzyj później po więcej.
Komentarze
Jeszcze nikt nie skomentował — napisz pierwszy 👇
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!